Dlaczego mój krzyk
obija się o mury echa?

Nawet ono nie słucha,
i nikt już nie czeka...
A może ja nie istnieję,
a strach jest tylko złudzeniem...
I nie ważne czy wołam,
czy cicho w kącie szlocham...
Może nigdy mnie nie było
i nigdy nie będzie...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.