tańczyłem z Tobą wczorajszej nocy...

zaczęło sie prozaicznie tak...
nie znałem imienia tej kobiety...
nie chciałem wcale znać...
dotknąłem jej dłoni...
poczułem jej dłoń w swojej dłoni...
uścisk delikatny, trochę zbyt śmiały...
krew dudniąca w uszach...
oddech zbyt bliski tak...
wędrówka moich dłoni...
strach...
pocałunek delikatny w zagłębienie szyi...
reakcja jej ciała...
zdziwienie...
rozmowa bez jednego słowa...
zapach jej, kolor oczu...
zapatrzenie głębokie tak...
wspólny rytm, muzyka naszych pragnień...
spojrzenia obcych ludzi...
zdziwienie śmiałością...
obcość i bliskość...
minuty i godziny...

wieczność i nicość...

 

a dziś już wiem ze to nie Ty...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.