zabiorę Cię w mój sen...
jak ocean ciepły i spokojny...
utulę w pościeli miękką mgłę...
szepnę do ucha cichutko że kocham...
zabiorę Cię w mój sen...
o ogrodach pachnących kwieciem...
gdzie wśród traw zielonych...
pieścił będę namiętnie Twe ciało...
zabiorę Cię w mój sen...
gdzie nikt obcy nie ma wstępu...
tam wśród blasku księżyca...
co noc kwitnie kwiat paproci...
zabiorę Cię w mój sen...
gdzie zamieszkamy razem...
w beztroskiej bajek krainie...
wśród elfów, rusałek i skrzatów...
zabiorę Cię w mój sen...
i nie pozwolę nigdy już odejść...
a pogodna noc wytchnieniem się stanie...
po dżdżystym, zbyt długim dniu...
zabiorę Cię w mój sen...
na przekór wszystkim i wszystkiemu wbrew...
0 komentarze:
Prześlij komentarz