już prawie świt...
na moment oderwany...
od pozornie ważnych spraw...
patrzę w Twoje oczy...
chcąc wyczytać z nich...
co?
no właśnie... co?
chcę poznać Twe myśli...
te szczere i udawane tez...
nauczyć się na pamięć...
wszystkich Twoich imion...
uciec tak daleko...
od czego?
no właśnie od czego?
znów wschodzi nowy dzien...
taki jak wszystkie inne...
poszukam jutro ciebie...
wśród ludzi których mijam...
uśmiechnę sie do ciebie...
lecz czy mnie rozpoznasz?
0 komentarze:
Prześlij komentarz