idę przez park aleją...
me oczy są pełne łez, me serce
przepełnia smutek to pustka bez dna...
nie ma Ciebie przy mnie choć bardzo Cię chcę...
jesteś tak daleko, chociaż obok- wiem...
szukam tych miejsc znajomych, dziś już obcych tak...
pozostały już tylko zgliszcza i trupy zwęglonych drzew...
0 komentarze:
Prześlij komentarz