lecę w przepaść głową w dół...
w uszach tylko świst minionych dni...
wołam choć nikt nie słyszy moich słów....
łapię oddech zaciągam się powietrzem...
nim roztrzaskam się o dno...
w uszach tylko świst minionych dni...
wołam choć nikt nie słyszy moich słów....
łapię oddech zaciągam się powietrzem...
nim roztrzaskam się o dno...
0 komentarze:
Prześlij komentarz