A nocą burza...

Chciała połamać gałęzie naszych drzew...

Wiatr niepokoju zagościł na chwilę w naszym ogrodzie...

A wraz z nowym dniem wstała tęcza bogatsza o nową barwę...

Namiętność nierealna domagająca się głosu...

Dźwięki obce i nowe, pasje niezbadane...

Wiersz na dwa głosy, dzień dobry i dobranoc,

I tango nad przepaścią tańczone...

I obcych ludzi spojrzenia zawistne...

To wszystko przywiał nam nocny wiatr... 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.