cisza wetknięta miedzy serca stukiem a pukiem...
jak pauza miedzy słowami...
jak ciemność pod powiekami gdy mrugam...
cisza jak odpowiedź na niezadane pytanie...

cisza rozpięta pomiędzy neuronami mych mysli...
jak wrodzone kalectwo...
jak bezdech pomiędzy wdechem i wydechem...
cisza jak zapowiedź krzyku...

cisza oddzielająca jęk rozkoszy od bólu...
jak wyrok za niepopełnione grzechy...
jak oczekiwanie kaźni...
cisza jak narzędzie tortur...

cisza jak refren
miedzy zwrotkami mojego życia
jak oczekiwanie na treść
którą warto wypełnić kolejmy dzień

cisza gęstniejąca jak chmury nad duszą...
jak tęsknota za śmiercią...
jak ucieczka od rzeczywistości
cisza poprzedzająca burzę...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.