widziałem...
Twój cień...
był zmęczony dniem...
chciał by wziąć go na ręce...
sił mu było brak...
widziałem...
swój cień...
chodził za mną niestrudzenie...
śledząc każdy mój krok...
miał więcej sił niż ja...
widziałem...
Nasz cień...
splatał się w jeden kształt...
w blasku ulicznej latarni...
...mój cień nie chciał odejść, by Twój cień nie upadł...
0 komentarze:
Prześlij komentarz