nie ma szans na z grobu wstanie...
nie ma nadziei na inny świat...
w pustym pokoju wśród białych ścian...
maluję kręgi krwią z Jego ran...

...żal...

kropla goryczy przepełnia czarę...
ziarno nadziei nie przeważa szal...
wokoło płomień, palący żar...
palą sie stosy moralnych prawd...

...żal...

obmyte dłonie i wyrok ten...
śmierć bezsensowna za grzechy me...
serce przebite ostrzem słów...
ciemność zapada nad światem znów...

...żal...

zamykam oczy by odejść w dal...
być jak najdalej, pozostać Tam...
zamykam za sobą setkę bram...
by nie zadawać już więcej ran...

...i tylko ten żal...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.