nienawidzę Cię...
tych wieczorów pustych...
tych nocy tak zimnych...
tych kolejnych dni bez treści...
nienawidzę Cię...
tej tęsknoty surrealnej...
tej samotności sam na sam z sobą...
tej niepewności...
nienawidzę Cię...
tego strachu przed porankiem...
tego braku tchu...
tego upojenia Tobą...
nienawidzę Cię...
za szum w mej głowie...
za dudnienie mej krwi...
za bajkę, która dobrze nie kończy się...
nienawidzę Cię...
bo tak bardzo źle z tym żyć...
bo tak bardzo myśl ta rani mózg...
ba tak bardzo nie chcę już chcieć...
nienawidzę Cię...
................kocham Cię!
tych wieczorów pustych...
tych nocy tak zimnych...
tych kolejnych dni bez treści...
nienawidzę Cię...
tej tęsknoty surrealnej...
tej samotności sam na sam z sobą...
tej niepewności...
nienawidzę Cię...
tego strachu przed porankiem...
tego braku tchu...
tego upojenia Tobą...
nienawidzę Cię...
za szum w mej głowie...
za dudnienie mej krwi...
za bajkę, która dobrze nie kończy się...
nienawidzę Cię...
bo tak bardzo źle z tym żyć...
bo tak bardzo myśl ta rani mózg...
ba tak bardzo nie chcę już chcieć...
nienawidzę Cię...
................kocham Cię!
0 komentarze:
Prześlij komentarz